piątek, 19 marca 2010

ZAWODOWIEC - GIENEK.

Gienek oficjalnie rozpoczyna kolekcję ZAWODOWCÓW - niekonwencjonalnych i niezależnych mężczyzn, mających za zadanie zaakceptować specyfikę zawodu i ich oryginalność.
Stworzone w celu złagodzenia stanów emocjonalnych kobiet, aby widziały w nich podobieństwo do własnych, ukochanych mężczyzn, którzy wcale nie są tacy źli jak się wydaje. Co prawda zachowują się czasem dziwnie, ale po czasie, przechodzi im głupawka i są wciąż normalni...

Urokowi osobistemu Zawodowców ulegają nawet mężczyźni. Być może dlatego, że od razu wyczuwają wspólne cechy i potrafią łatwiej korygować ewentualne wady, przygotowując się do zmiany ograniczeń...


Gienek nie lubi panienek. On woli mężatki...



Już szykuje ekipę na dużą imprezkę. Zatem wkrótce pojawi się więcej Zawodowców.

Bądź przygotowana na ich inwazję! :D

sobota, 13 marca 2010

WYZWANIE - Monochromatycznie #7 Kobensa- FIOLETOWY.

Wyzwanie fioletowe w ArtPiaskownicy pozwoliło przypomnieć sobie o karteczkach - z konikiem i księżniczką, o których nieco zapomniałam. Odłożyłam je w osobne miejsce na gotowe prace, zanim znajdą właściciela. Teraz karteczki wpisują się w temat idealnie. Jednak nie tylko one są w tym kolorze...
Postanowiłam więc zebrać część fioletowych prac w jednym miejscu. Tym bardziej, że kolor ten nawet polubiłam podczas projektowania. Chociaż szarego na jego rzecz nie zdradzę! :))

Kartka z konikiem.



Kartka z księżniczką i nieśmiało zakradającym się motylkiem.



No i oczywiście najnowszy model niezależnego faceta - Gienek, który otrzyma wkrótce swój osobny wpis, bo zapoczątkowuje pewną kolekcję... ;) 



Nad wszystkimi pracami spędziłam strasznie dużo czasu. To jedne z moich najbardziej czasochłonnych projektów. Zanim pojawia się koncepcja i cała reszta, wiele opcji się zmieniało na bieżąco. Choć i tak dobór materiałów i ich zakupy wymagały największej cierpliwości. Nie powinnam się przyznawać, bo być może to też wina perfekcjonizmu, ale nie potrafię robić czegoś byle jak, byle tylko zrobić. Dla mnie projektowanie jest po prostu procesem, który wymaga nie tylko czasu, ale i zaangażowania dla każdego detalu, które jakoś emocjonalnie z tymi pracami łączy... Za to właśnie najbardziej kocham autorskie projekty. I za tę wolność, która razem z myślą o nich napędza skutecznie do działania.
Przyznam, że marzę po cichu o sklepie, w którym znajdą się wszystkie elementy a wysyłka nastąpi w ciągu jednego dnia po przelewie... Czy to jest w ogóle możliwe? 


I jeszcze jedna karteczka, która powstała 2 godziny przed końcem wyzwania.
Foto nienajlepszej jakości, jednak nie udało się załatwić aparatu...




Jeśli chcecie wziąć udział w fioletowym wyzwaniu w ArtPiaskownicy, spieszcie się, bowiem kończy się właśnie dziś o północy! :)) 


POWODZENIA!

poniedziałek, 8 marca 2010

Kobieca wymianka.

Jako ostatnia zapisałam się do kobiecej wymianki u AgnieszkiMD. Przyznam, że tuż po napisaniu komentarza odnośnie ulubionego koloru, zdałam sobie sprawę z tego, że mój kolor jest na tyle oryginalny, że może sprawić komuś kłopot podczas wykonania. Moja wymianka intuicyjnie chyba to wyczuła, choć wiele elementów miało jednak mój ulubiony kolor! Wyczuła również, że lubię wszelkie lampworki i szkła weneckie, kotki i szydełkowe dzieła, których jeszcze jakimś cudem się nie nauczyłam... Modelinowy Kotek miał co prawda kontuzję uszną podczas transportu, ale ciii... będzie miał niedługo zabieg doklejania. ;) Może nawet polubi wspólne czytanie...
Foto nienajlepszej jakości, ale zmieni się, gdy tylko pożyczę aparat...






Paczkę dla mnie wykonała Markiza/Koszmarek. 
Dziękuję!



Z kolei paczka wymiankowa, którą robiłam, powinna dotrzeć dokładnie dziś. Mam nadzieję, że jest już u właścicielki.
Za ewentualne opóźnienie barrrdzo przepraszam!

poniedziałek, 22 lutego 2010

W stylu GLAMOUR.

Jakiś czas temu znalazłam Inkubator Artystyczny. Okazało się, że moje prace przypadły do gustu, więc... zostałam w nim na dłużej.

A co znajduje się w Inkubatorze? Między innymi kolczki w stylu GLAMOUR.
Duże perły Swarovski i przekładki z czarnymi cyrkoniami.
Taki dodatek typowo weselny... Oczywiście w srebrze.


Kolczyki dostępne.

piątek, 19 lutego 2010

Pasje i namiętności... ;)

Tak naprawdę mam niejedną pasję. Od wielu lat fascynują mnie konkursy. Nie z powodu samych nagród, choć po części owszem, ale bardziej ze względu na rozwój. Szczególnie konkursy opisowe, które niesamowicie wyzwalają kreatywność. A kreatywność jest pierwszym składnikiem każdego rękodzieła. Tak naprawdę nagrody są więc tylko dodatkiem. Chociaż taką nagrodę jaką podarował mi RMF FM wraz z Wosebą to... mnie się nie śniło nawet w najśmielszych snach!
Pewnego grudniowego dnia wysłałam odpowiedź na apel: "Wybierz godzinę pobudki, napisz dlaczego to właśnie Ciebie mamy postawić na nogi telefonem od ekipy Wstawaj Szkoda Dnia. Od poniedziałku do piątku na autora najciekawszej odpowiedzi czeka ciśnieniowy ekspres do kawy i zapas kawy Woseba na rok!" Gdyby nie było to pytanie opisowe, pewnie bym nie wysłała, ale napisałam po prostu to, co myślę i... obudzili mnie. :D Tak skutecznie, że próbowałam zasnąć do rana. Kompletnie się nie wyspałam... Jednak to była właściwie najmilsza rozmowa poranna jaką kiedykolwiek przeprowadziłam. Szczególnie ten miły, kobiecy głos w słuchawce, który jako jedyny zapamiętałam z tamtego poranka. ;))
Barrdzo dziękuję! :D 


Mile też wspominam pewien konkurs z Interii. Kilka lat temu, również w konkursie opisowym, wygrałam książkę - "Formuła szczęścia" (Stefan Klein). I to jedna z najciekawszych, według mnie, książek na temat szczęścia... Właśnie tę książkę czytam najchętniej. Tym razem ze śliczną zakładką, wykonaną przez Trzpiotka.


Trzpiotku, DZIĘKUJĘ!  :D
 

Źródło konkursowe, z którego korzystam od samego początku to www.e-konkursy.info
To zdecydowanie najbogatszy zbiór linków konkursowych. Kilka lat temu, gdy strona powstawała, sama podsuwałam linki maniakalnie. Wiele godzin spędzałam na szukaniu. Teraz wszystko tworzy świetny zespół maniaków. 

Jeśli macie czasem chwilę to spróbujcie swojego szczęścia. POWODZENIA! :)