Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 stycznia 2012

Z Miłości Babć i Dziadków...

Wczoraj był Dzień Babci. Dziś Dzień Dziadka.
A ja nie mam jak złożyć Im życzeń. :(
Nie wszystkim Dziadkom i Babciom mogłam podarować prezent z tej okazji. I zawsze smuciło mnie wówczas, że nie stać mnie było, że nie zawsze było jak...
Pamiętam jednak o Nich, bo wiele się od nich nauczyłam. Nawet, gdy nie byli tak blisko, bo wiele pamiętam też z pięknych opowiadań...

Żałuję, że nie mogłam poznać wszystkich Pradziadków, Prababcie, Dziadków i Babcie, ale tak się poukładało... Choć najważniejsze, że bez zbędnego żalu...

Kilka lat temu, w Dzień Dziadka, musieliśmy pożegnać Babcię. Prawdopodobnie przedostatnią, bo drugiej praktycznie nie znałam, poza miłymi wspomnieniami, których miałam szczęście doświadczyć...

A miałam ich więcej, bym mogła rozumieć co jest tak ważne...

Zapamiętałam dzięki Nim czym jest pracowitość, uczciwość i prawdziwe, głębokie, niczym nie zmącone, miłosierdzie dla drugiego człowieka...

Nauczyli mnie co znaczy KOCHAĆ DRUGIEGO CZŁOWIEKA.
To, co najważniejsze...

I wierzę, że pomimo jakiegokolwiek zagubienia, ta ufność i Miłość przetrwa.

Dziękuję Wam...



Słuchajcie swoich Dziadków i Babć. Tego co ich smuci i cieszy. Co sprawia, że czują się samotni i dlaczego. Bo o wszystkim mówią. Wystarczy słuchać i serdecznie przyjmować... Inspirujcie ich do marzeń i przekraczania barier, bo nie ważny jest wiek, ani status, ani trudne warunki, ani inne detale, a sam człowiek...

Każdy zasługuje na to, aby go kochać...

piątek, 26 sierpnia 2011

Z tęsknoty za miękkim...

Przypomniałam sobie o aniołku, którego uszyłam a który okrutnie długi okres czasu czeka na zakup wnętrza.
Zabrakło mu brzuszka... Skrzydełka też czekają.
Wypchany jest częściowo wełną a częściowo szmatkami, więc na razie go nie mogę pokazać, bo jest zbyt miękki. Chociaż w dużej mierze taki pozostanie.
Rozmiarowo jest większy niż planowałam, bo ma prawie 40 cm, ale tym lepiej, bo jest więcej do przytulania! :D
Właściwie to aniołek... jest Kobietą i ma już własne imię. ;))

Kolejna kobietka się rodziła, razem z nią, ale póki nie mają wypełnienia, nie mogę ich pokazać w takim stanie.
Nie wiem ile lat znowu minie zanim je pokażę, ale myślę, że gdy przyjdzie na nie kolej, będą gotowe. I spełnią swoją Anielską misję...

Dla pewności zostawiam info, żeby, wraz z ciepłymi myślami, dotarło do Aniołów, które pomogą w narodzinach aniołków...

Wierzę w Was, skrzydlate istoty! ;)